Kopalnia Złoty Stok


Kopalnia Złoty Stok

Kopalnia w Złotym Stoku to dzisiaj miejsce chętnie odwiedzane przez turystów z Polski i Czech. Można tu zobaczyć jedyny w kraju podziemny wodospad lub przeżyć fabularną przygodę. Wszystko za sprawą determinacji właścicielki i zmian, jakich udało się dokonać dzięki kredytowi, który poręczyło DFG.

Podnieśli kopalnię z upadku

Elżbieta Szumska była przewodniczką  zakochaną  w podziemiach, a podziemna trasa turystyczna w Złotym Stoku zawsze była dla niej atrakcyjnym miejscem. W 2001 roku kopalnia nie prosperowała jednak tak, jak chcieliby jej udziałowcy. Elżbieta Szumska postanowiła ratować kopalnię.

Powoli do przodu

– Chciałam to miejsce zmienić, żeby było bardziej atrakcyjne dla odwiedzających. Jednak najpierw musiałam wykupić większość udziałów, inaczej nie mogłabym decydować o kształcie kopalni – mówi Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni Złoty Stok. – Wzięłam kredyt i się udało. Rozpoczęłam zmiany.
Co roku powstawało coś nowego, a kopalnia z miejsca, które do tej pory tylko się zwiedzało, zamieniała się w park przygody. Dzisiaj kopalnię można zwiedzać na kilka różnych sposobów.

Jedyny w Polsce

W 2007 r. Elżbieta Szumska postanowiła zrobić przekop do podziemnego wodospadu. Dotychczas schodziło się do niego kilka pięter w dół i wchodziło tą samą drogą. Cykl zajmował dużo czasu, a starszym osobom wspinaczka sprawiała trudności.
– Potrzebowaliśmy kredytu na przebudowę. W banku dowiedzieliśmy się, że kredyt zostanie przyznany, ale tylko z poręczeniem. Tutaj bardzo pomógł Dolnośląski Fundusz Gospodarczy.
Na początku bałam się, że dodatkowe koszty będą duże, jednak okazało się, że wcale nie. Pracownicy DFG zadziałali błyskawicznie i można było zacząć budowę przekopu – mówi Elżbieta Szumska.

Nieustanne zmiany

Dzięki pieniądzom powstał nie tylko drożny chodnik. Kopalnia kupiła też kolejkę, którą do dzisiaj wyjeżdża się tym właśnie wyrobiskiem.
– Kredyt udało się już spłacić. Wciąż działamy i się rozwijamy. Ta praca cieszy nie tylko mnie, ale też przewodników i, co najważniejsze, naszych gości. Odwiedzający na koniec wycieczki żegnają przewodników brawami. To budujące. Dzisiaj jestem w miejscu, które kocham – mówi Elżbieta Szumska.