Sposób na sukces


screen_p18fqasb2j6ne1pof1qqpnf1bas1

Millenium

Historia strzelińskiej firmy Millenium to opowieść o sukcesach okupionych ciągłymi zmianami. Obserwacja rynku i błyskawiczne reakcje na potrzeby klientów. Nie udałoby się, gdyby nie duże inwestycje, na które trzeba było wziąć kredyt z poręczeniem Dolnośląskiego Funduszu Gospodarczego.

Wielobranżowość sposobem na sukces

Spółka Millenium powstała w 1999 roku w Strzelinie i na początku skupiała się na handlu kamieniem naturalnym, konkretnie piaskowcem. Dwa lata później rozszerzyła ofertę i oprócz sprzedaży organizowała produkcję kamienia.

Pasmo różnych sukcesów

Przez lata zmieniał się profil przedsiębiorstwa, które przyjmowało coraz więcej zamówień na bruki i drogi. Żeby dalej rozwijać firmę, potrzebne były fundusze – na zakup koparko-ładowarki i samochodów ciężarowych.
– W 2007 roku wzięliśmy na to kredyt. Rok później postanowiliśmy wejść w branżę deweloperską. Potrzebowaliśmy kolejnego kredytu, żeby sfinansować budowę bloku usługowo-mieszkalnego –mówi Andrzej Zakałek, współwłaściciel Millenium s.c. – Bank wymagał poręczenia, którego udzielił nam Dolnośląski Fundusz Gospodarczy. Inaczej nie mogliśmy liczyć na gotówkę, musielibyśmy pożegnać się z rozwojem firmy.

Zrekonstruowali najdłuższy most

Blok udało się wybudować w ekspresowym tempie jeszcze przed kryzysem w 2009 r. Millenium remontowało wiadukt przy Powstańców Śląskich. Odbudowała tam cokoły i obeliski, które pierwotnie zrobione były z piaskowca. Jedną z największych realizacji była rekonstrukcja i czyszczenie wiaduktu kolejowego w Bolesławcu. Zbudowany z piaskowca niemal pięćsetmetrowy most jest jednym z najdłuższych tego typu obiektów w Europie.

Bez poręczenia ani kroku

Andrzej Zakałek uważa, że bez środków na start lub rozwinięcie działalności nic się nie osiągnie.
– Dlatego instrumenty, jakie oferuje DFG są dla przedsiębiorców bardzo pomocne. To bardzo dobre rozwiązanie przede wszystkim dla firm, które rozpoczynają działalność i nie mają żadnych zabezpieczeń – mówi Andrzej Zakałek. – Pieniądze są potrzebne, prędzej czy później trzeba wziąć kredyt, a bez poręczeń często się nie da. My bez poręczenia DFG nie zrobilibyśmy kroku do przodu.